W dniu 31.05.2014 w ramach Pikniku Ratowniczego zorganizowanego przez Starostwo Powiatowe w Ząbkowicach Śląskich odbyły się I Powiatowe Zawody Szkolnych Zespołów Ratowniczych szkół ponadgimnazjalnych, uczestniczących w projekcie Bezpieczny Powiat.
Mimo , iż jako szkoła nie uczestniczyliśmy w w/w projekcie, ale w związku z imiennym zaproszeniem do uczestnictwa stawiliśmy się na starcie. Szkołę reprezentował zespół w składzie: Kamil Owczarek, Konrad Ignaś, Karol Kawałko, Patryk Łopuszański oraz Szymon Wójcik. Po rejestracji w biurze zawodów, krótkie omówienie tego czego oczekują sędziowie na punktach – a więc sześć zadań do wykonania, w tym 5 stacji urazowych ( 15 minut na zadanie),oraz test medyczny .Na stacjach oceniane jest wszystko: bezpieczeństwo, praca w zespole, prawidłowe zaopatrzenie urazu, kontrola poszkodowanego, prawidłowe wezwanie wsparcia, słowem wszystko czego wymaga się od zespołu ratowniczego na miejscu zdarzenia, no i test to test. Po odprawie czas na start, zaczynają grać emocje, bo niby jesteśmy przygotowani i merytorycznie i praktycznie, ale zawody to zawody, czasami jeden mały błąd, jeden stres za dużo i leżymy , start . Pierwsze zadanie: w parku leży poszkodowany po próbie samobójczej, po tzw. „podcięciu żył”, obok leży nóż, poszkodowany jest przytomny, ale kontakt jest z nim utrudniony ( objawy wstrząsu). Postępowanie polegało na prawidłowym zabezpieczeniu rany, zabezpieczeniu narzędzia, podtrzymywaniu z nim kontaktu i nie pozwoleniu na „odjazd”- zrobione! Zadanie drugie : przed zamkiem siedzi poszkodowany z dużą powierzchnią oparzenia ( twarz, kończyny górne, kończyny dolne, rana cięta brzucha z wytrzewieniem i ciałem obcym w ranie) –jest masakra co?. Postępowanie: prawidłowe schłodzenie, zaopatrzenie rany, umocowanie ciała w ranie i już- zrobione ! Zadanie trzecie : test medyczny- tu nie wiem, ale po minach widziałem, że łatwy nie był. Zadanie czwarte: wypadek komunikacyjny- przed samochodem leży rowerzysta z raną głowy i objawami wstrząsu i drugi poszkodowany to kierowca leżący na kierownicy i krzyczący z bólu. Postępowanie polegało zademonstrowania umiejętności działania w zespole, czyli dwóch do rowerzysty i prawidłowe zaopatrzenie, oraz dwóch do kierowcy, który po wyciągnięciu i przebadaniu skarży się na złamaną kończynę górną i wiotką klatkę piersiową. Zaopatrzenie, koordynacja przez kierownika zespołu ( Kamil) i idziemy do następnego zadania. Zadanie piąte: mężczyzna po wyciągnięciu z wody z brakiem oddechu, ( pułapka – postępowanie po tonięciu jest trochę inne). Postępowanie: jak najszybsza resuscytacja krążeniowo- oddechowa i tu chłopaki zabłysnęli – poprosili o AED i prawidłowo wykonali defibrylację. Ale żeby nie było za lekko, za chwilę się okazuje, że jest jeszcze jeden poszkodowany, tym razem niemowlę również bez oddechu i znowu podział na dwa zespoły i dwie reanimacje- poszło ,zrobione! Zadanie szóste: alpinista odpada od ściany, leży, nieprzytomny z amputowaną ręką i otwarty złamaniem podudzia. Postępowanie: badanie urazowe, zabezpieczenia krwawienia i kikuta, zaopatrzenie złamania i postępowanie przeciw wstrząsowe- zrobione! I teraz dwie długie godziny na wyniki ( odchodząc ze stacji nic wiedzieliśmy, jak poszło, jakie błędy- nic). Wreszcie wyniki, zaczęli wyczytywać od końca: szóste miejsce – nie my, piąte-nie nie my, czwarte-nie, czyli już co najmniej jest pudło, wreszcie trzecie- Ziębice, drugie- Ząbkowice i pierwsze MY!!!- ulga, wzruszenie, duma!!!- to nasze pierwsze zawody i taki sukces. I jeszcze jedno na koniec- tak naprawdę w ratowaniu ludzkiego życia nie ma przegranych – wygrali wszyscy którzy wystartowali, wszyscy którzy się przygotowali do tych zawodów. Tylko że my najlepiej!

Galeria - Najlepsi w powiecie